Lubię dzieci, lubię ludzi, lubię pomagać.
Blog > Komentarze do wpisu
Wykopaliska

W ramach porządków na działce wykopałam ze sterty gazet Wysokie Obcasy z 26 maja 2007. I niech mi teraz ktoś powie, że nie warto trzymać magazynów z kategorii teraz-nie-mam-czasu-ale-nie-wyrzucaj-potem-przejrzę.

Otóż znalazłam w WO tekst Joanny Sokolińskiej z cyklu O matko! pt. Tutka i Grubasińska show, utrzymany w konwencji relacji z telewizyjnego widowiska.

"Naszym pierwszym gościem jest Pelagia Tutka, światowej sławy ekspertka w dziedzinie jabłeczników bezbiałkowych, uczestniczka Międzynarodowych Zawodów Oceny Zawartości Orzechów w Szarlotce. Powitajmy ja gorącymi brawami! (brawa) Pani Pelagio, od czego to się zaczęło?

Pelagia Tutka: - Witam panią, witam państwa. Otóż, będąc matka karmiącą, dowiedziałam się, że jako matka karmiąca nie powinnam karmić się niczym, aby nie zaszkodzić dziecku. Na liście dozwolonych produktów była mąka, tłuszcze roślinne, cukier, sól, jabłka i marchewka z upraw ekologicznych oraz żółtko jaja przepiórczego. Tym sposobem przeszłam na odżywianie ciastem marchwiowym oraz szarlotką.

- Brawo! Brawa za pomysłowość dla Pani Pelagii! (brawa)

Pelagia Tutka: - Zdecydowaliśmy się z mężem na kolejne dziecko, a później kolejne i kolejne, doszłam więc do perfekcji: szarlotka z jabłkiem prażonym, duszonym, smażonym i podgotowanym, jabłko w cieście i na cieście, tarta tatin, jabłecznik na ostro oraz słodko-kwaśno...

- Pani Pelagio, w ubiegłorocznej edycji zdobyła pani puchar brylantowego jabłka oraz nagrodę specjaną ...

- To był taki mój mały sukces - wykryłam, ze jedno z podanych do testowania ciast przechowywano na blacie, na którym leżały podczas Bożego Narodzenia orzechy włoskie, silny alergen ..."


Niewtajemniczonym tłumaczę, że to, czego pani Pelagia dowiedziała się będąc matka karmiącą było delikatnie mówiąc nieścisłe. Matki karmiące absolutnie nie mogą niczego smażonego ani ostrego, a że sól i cukier to biała śmierć wie nawet dziecko.

poniedziałek, 19 października 2009, ajk10