Lubię dzieci, lubię ludzi, lubię pomagać.
Blog > Komentarze do wpisu
Doświadczenia mamy trójki dzieci

Pierwsze dziecko mama urodziła 5 lat temu. Dziecko po przespaniu 7 godzin (położna po porodzie: ono jest teraz zmęczone i nie będzie chciało ssać) na szczęście przyssało się i to na stałe, na dobrych kilka miesięcy. Po trzech tygodniach mama dostała zapalenia piersi (położna z oddziału przez telefon: 1/ pani ma nawał 2/ proszę to rozmasować), z chorej piersi odciągała mleko i wylewała, bo nie wiedziała, czy jest bezpieczne dla dziecka - w szkole rodzenia nie mówiono jakie problemy z laktacją mogą wystąpić i jak sobie z nimi radzić. Na szczęście przy szpitalu w którym rodziła była poradnia laktacyjna, gdzie mama uzyskała pomoc - wystarczyło skorygować przystawienie i intensywnie karmić by zapalenie wyleczyć.

Drugie dziecko od razu po porodzie zaczęło płakać, co mamę zdziwiło, bo przecież powinno być zmęczone i spać. W szpitalu mamą nie interesowano się w ogóle, przecież urodziła drugie dziecko, więc poradzi sobie sama. Na szczęście mama wpadła na genialną myśl, że dziecko chce do piersi. Dziecko ssało jak odkurzacz, mamie włosy stawały dęba z bólu, macica kurczyła się momentalnie do rozmiaru groszku, ale technikę miało perfekcyjną, najadało się w 10 min i zadowolone puszczało pierś. Trochę krztusiło się na początku, ale znowu dzięki pomocy doradcy laktacyjnego problem wyeliminowano.

Trzecie dziecko urodziło się dwa tygodnie temu. Byłoby wspaniałym kandydatem na klasycznego pacjenta poradni laktacyjnej. Przez 1,5 doby w ogóle nie interesowało się jedzeniem, słabo otwierało buzię, miażdżyło brodawkę dziąsłami, chętnie przespałoby całą noc, straciło 7% masy urodzeniowej po dwóch dobach, zżółkło na twarzy. Na szczęście mama została w międzyczasie Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym, zapewniła więc dziecku stały kontakt z piersią, skorygowała technikę chwytania brodawki i dobrała odpowiednią pozycję karmienia kiedy na piersi pojawiały się zgrubienia. Dziecko przystawia się teraz w trybie samoobsługowym i przybiera ponad 60 g na dobę.

A poza tym: fajnie jest być znowu mamą!

niedziela, 07 czerwca 2009, ajk10
Komentarze
2009/06/08 22:19:38
Podczytuję od jakiegoś czasu, no ale teraz to już nie wypada mi tu nic nie napisać ;) Gratuluję więc i życzę Mamie Trójki Dzieci wiele szczęścia i spokoju :)
Pozdrawiam!
-
2009/07/16 20:28:29
Jak ja bym chciała żeby w moim szpitalu albo chociaż mieście był doradca laktacyjny. Może dzięki temu byłabym teraz szczęśliwą karmiącą a tak odciągam i daję z butli bo Mały nie umie chwytać, w szpitalu nie dostałam absolutnie żadnej pomocy. Przepraszam dostałam: po cc od razu dokarmiano go sztucznie, mimo moich próśb nikt nie przyszedł mi pomóc go przystawić, gdy w końcu sama to zrobiłam a on strasznie rozwalił mi brodawki jedyne co mi zrobiono to postraszono mnie nawałem jeśli nie będę przystawiać :(
P.S. Gratulacje z powodu kolejnego potomka. Fajny blog, ale co najbardziej przeraża to nie przekonania kobiet karmiących a niektórych położnych, które te bzdury przekazują.